Planujesz kontynuować edukację? Porządnie zaplanuj swoją drogę kariery!

Posted on 18/08/2017 10:48am

Powiedzenie, że wykształcenie jest bramą do wyśmienitej przyszłości, trąci w dzisiejszych czasach banałem. Pójście na studia jest oczywistą wizją dla większości maturzystów, którzy wyobrażają sobie, że po osiągnięciu dyplomu magistra rynek pracy przyjmie ich z otwartymi ramionami. Czy jednakże sam status studenta to dość?

pisanie prac marketing
Author: Robert Couse-Baker
Source: http://www.flickr.com
Wydaje się, że studia to skocznia, od której młokos musi się odepchnąć, by dostać się w wymarzone położenie. Zapomina się natomiast, że badanie to nie to samo co bycie studentem. Kadra uczelni często powiadają, iż prace licencjackie oraz magisterskie, oddawane do oceny współcześnie, są na drastycznie niższym poziomie aniżeli jeszcze 5 lat temu. Czemu? Przypuszczalnie dlatego, że żaków często nie interesuje to, czym się zajmują w ramach tej roboty. Wybierają temat na chybił trafił albo poddają się woli promotora. W rezultacie oni się męczą, opiekunowie mają ogrom pracy z ocenianiem ich wypocin, a nauka nie idzie naprzód, a dosadnie - można rzec - cofa się w rozwoju. Kluczykiem do powodzenia jest zaangażowanie w studia i w dziedzinę, z jaką się one wiążą. Często lepiej wydaje się odpuścić jakiś przedmiot, ale w tym czasie spełniać konkretny program badawczy w tym, co daną osobę interesuje. Również napisanie pracy licencjackiej bądź magisterskiej musi się kojarzyć z wzrostem indywidualnych zainteresowań badawczych lub branżowych. Są jednak kierunki, na jakich niełatwo wymyślić coś nowego czy też, na odwrót, nowości można znaleźć sporo, ale nie starczy czasu i miejsca na opracowanie tematu. Do takich kierunków, gdzie trudne jest pisanie prac marketing wlicza się na podobnym poziomie z psychologią, historią czy turystyką. Trochę odmiennie wygląda sytuacja na kierunkach ścisłych, bo tam często prace dyplomowe mają formę pisemnego opracowania praktycznego projektu, wypełnionego w ramach pracy badawczej. W tym miejscu zatem musi wystarczyć czasu na zgłębienie przedmiotu, a skreślenie pracy jest już tylko formalnością.

Jednakowoż wypada przypominać sobie, że studia jako takie nie gwarantują znalezienia zatrudnienia po ich ukończeniu. Nie jest to szkoła zawodowa. Na domiar tego mamy niezależny rynek, również rynek pracy, co oznacza, że nawet ukończywszy dwa kierunki, możemy nie przypaść do gustu możliwemu szefowi lub po prostu nie spełniać stawianych przezeń potrzeb.